Autor Wiadomość
TATITATA
PostWysłany: Sob 20:33, 16 Wrz 2006    Temat postu: Re: Madre slowa(niekoniecznie swoje) ale warte poczytania

iRoNiA_CyNiZm napisał:
Każdy z nas doświadcza trudności życiowych. Czasami ktoś nas krzywdzi albo my krzywdzimy samych siebie. Grozi nam wtedy bunt wobec życia, opłakiwanie ran i poczucie bezsilności. W takiej sytuacji warto pojednać się z samym sobą. Oznacza to najpierw pogodzenie się z faktem, że w ogóle żyję, że urodziłem się w tym kraju, w tym czasie, w tej rodzinie, że czytałem właśnie te gazety, oglądałem te programy telewizyjne, że związałem się z tymi ludźmi, że mam właśnie takie ciało, takie zdolności i ograniczenia. Pojednać się z samym sobą to także przebaczyć sobie popełnione błędy, wyciągnąć z nich wnioski na przyszłość. To wreszcie przebaczyć tym, którzy mnie skrzywdzili, nie pozwalając się już więcej krzywdzić - tu i teraz.

Wygranie nie jest sprawą spontaniczności. "Róbcie, co chcecie" to najprostsza recepta na przegranie życia. Jeszcze nikt w historii ludzkości nie stał się dojrzałym i szczęśliwym człowiekiem bez pomocy Boga i mądrych ludzi. Każdy z nas potrzebuje kontaktu z tymi, którzy wygrają własne życie, którzy wskazują nam rozsądną drogę postępowania i sens istnienia, którzy uczą nas mądrze myśleć i szlachetnie kochać, którzy z cierpliwością szukają nas wtedy, gdy się zagubimy, a także potrafią życzliwie upominać i stanowczo przestrzec, gdy błądzimy. Potrzebujemy tych, którzy troszczą się o nasz los i którzy potrafią z dystansu popatrzeć na nasze postępowanie. Nikt z nas nie jest bowiem dobrym sędzią we własnej sprawie. Wesoly




Ciekawy tekst do zastanowienia sie nad soba:) o przebaczaniu sobie i innym.
Tak sie sklada, ze dosc duzo czasu poswicilam temu tematowi, przebaczenie sobie i innym jest jakby forma oczyszczynia (w kosciele kat. oczyszczamy sie spowiedzia).
Ja robie to i robilam metodami Huny:) czyli np. medytacja kolorow...lub czasami siadam pod fontanna Reiki. Padam przewala oczami

Uwazam, ze najwazniejsze jest przebaczenie samemu sobie bez tego nie mozliwa przeciez zrealizowac pierwszego, najwazniejszego przykazania:
kochaj blizniego swego jak siebie samego
Jezeli ktos nie kocha samego siebie jak ma potrafic kochac kogos innego?

Co drugiej polowy teksty mam pewne zastrzezenia bo nie zawsze potrafimy wybrac tego co wskaze nam ta wlasciwa droge. Problem w tym, ze madrych ludzi jest wielu, czesto sa to tez ludzie bez skrupulow i bez serca. Nie kazdy madry zna wlasciwa droge.
Tzn. chcialam powiedziec, ze powinnismy czesciej zaufac glosu swojego serca a nie rozsadkowi.
"Nicht das Denken erlöst die Welt, sondern die Liebe"
Wesoly Mruga Rotfl
iRoNiA_CyNiZm
PostWysłany: Sob 19:11, 16 Wrz 2006    Temat postu: to sie nazywa przyjazn

Ja będę obok
Kiedy nikogo nie będzie
I pomyślisz, że nikomu nie zależy.
Kiedy cały świat opowie się przeciwko Tobie
I poczujesz się osamotniony.

Kiedy ten na kim najbardziej Ci zależy,
Nie będzie dbał Ja będę obok
o Ciebie.
Kiedy ten, komu dasz swoje serce,
Rzuci Ci je w twarz.

.Ja będę obok
Kiedy osoba, której zaufałeś zdradzi Cię.
Kiedy ten, z którym dzielisz wszystkie myśli i tajemnice,
Nie będzie pamiętał nawet o Twoich urodzinach.

Ja będę obok
Kiedy wszystko, czego będziesz potrzebował,
To ktoś, kto Cię wysłucha.
Kiedy wszystko, czego będziesz potrzebował,
To ktoś, kto otrze Twoje łzy.

Ja będę obok
Kiedy Twoje serce będzie tak bolało,
Że nie będziesz mógł nawet oddychać.
Kiedy będziesz chciał już tylko położyć się i umrzeć.

Ja będę obok
Kiedy zaczniesz płakać słysząc smutną piosenkę.
Kiedy łzy nie będą chciały przestać płynąć.
Ja będę obok

Więc widzisz, będę obok aż do końca.
To jest obietnica, którą mogę Ci dać.

Jeśli kiedykolwiek będziesz mnie potrzebował,
Po prostu daj mi znak i znajdę się obok. Wesoly
iRoNiA_CyNiZm
PostWysłany: Sob 19:01, 16 Wrz 2006    Temat postu: Madre slowa(niekoniecznie swoje) ale warte poczytania

Każdy z nas doświadcza trudności życiowych. Czasami ktoś nas krzywdzi albo my krzywdzimy samych siebie. Grozi nam wtedy bunt wobec życia, opłakiwanie ran i poczucie bezsilności. W takiej sytuacji warto pojednać się z samym sobą. Oznacza to najpierw pogodzenie się z faktem, że w ogóle żyję, że urodziłem się w tym kraju, w tym czasie, w tej rodzinie, że czytałem właśnie te gazety, oglądałem te programy telewizyjne, że związałem się z tymi ludźmi, że mam właśnie takie ciało, takie zdolności i ograniczenia. Pojednać się z samym sobą to także przebaczyć sobie popełnione błędy, wyciągnąć z nich wnioski na przyszłość. To wreszcie przebaczyć tym, którzy mnie skrzywdzili, nie pozwalając się już więcej krzywdzić - tu i teraz.

Wygranie nie jest sprawą spontaniczności. "Róbcie, co chcecie" to najprostsza recepta na przegranie życia. Jeszcze nikt w historii ludzkości nie stał się dojrzałym i szczęśliwym człowiekiem bez pomocy Boga i mądrych ludzi. Każdy z nas potrzebuje kontaktu z tymi, którzy wygrają własne życie, którzy wskazują nam rozsądną drogę postępowania i sens istnienia, którzy uczą nas mądrze myśleć i szlachetnie kochać, którzy z cierpliwością szukają nas wtedy, gdy się zagubimy, a także potrafią życzliwie upominać i stanowczo przestrzec, gdy błądzimy. Potrzebujemy tych, którzy troszczą się o nasz los i którzy potrafią z dystansu popatrzeć na nasze postępowanie. Nikt z nas nie jest bowiem dobrym sędzią we własnej sprawie. Wesoly

Powered by phpBB © 2001,2002 phpBB Group